Ciasteczka z musli

Zdecydowanie moje ulubione. Odkąd brat zrobił je korzystając z książki „Pyszne 25” Anny Starmach, pojawiają się w naszym domu dość często. Trzymane w pojemniku długo zachowują świeżość. Ja jednak uwielbiam je za dwie rzeczy:

1. Robi się je bardzo szybko, a w dodatku nie trzeba nawet wyjmować miksera (zdecydowanie nie przepadam za tym).

2. Są bardzo pożywne. 3-4 większe sztuki w parze z kawą to czasem moje szybkie pierwsze śniadanie, gdy czas goni.

13

Czytaj dalej